![]() |
![]() |
|
|
|
|
|||
|
|
|||
|
|
|
||
|
|
||
![]() |
|
||
| akupunktura Chciałbym szczerze polecić lekarza medycyny tybetańskiej, akupunkturzystę Farida Serazetdinowa. www.akupunktura-poznan.pl |
|
||
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
||
![]() |
Sprawozdanie z III Mistrzostw Europy w Wewnętrznych Sztukach Walki St.Petersburg, 28 - 30 października 2004.Tai Chi Chuan powoli stara się wejść do świata sportu i być może stanie się pełnoprawną dyscypliną sportową (jako część Wu Shu) na Olimpiadzie w Pekinie. Na turniejach współzawodniczy się w pokazach form (odpowiednik kata w karate) oraz w walkach Tui Shou (pchające dłonie) przeprowadzanych w trzech regułach: w staniu (Fix step), z ograniczonym krokiem (Restricted) i w ruchu (Moving).
Fix step polega na tym, aby zmusić przeciwnika do oderwania stóp. Liczy się więc siła tak zwanego korzenia, stabilność postawy i nieustępliwość dolnej części ciała przy jednoczesnej miękkości od pasa w górę. Uderzenia i kopnięcia są zakazane, można wykorzeniać oponenta tylko pchnięciami, pociągnięciami (dozwolonych jest dokładnie 8 technik: peng, lu, ji, an, cai, lie, zou, kao), bądź sprawić, aby jego pchnięcie trafiło w pustkę i tym samym on sam stracił równowagę. W Moving Tui Shou punkty przyznawane są w przypadku gdy obali się przeciwnika na matę (nie ma walki w parterze) lub wyrzuci go poza ring. Może to bardzo przypominać judo lub nawet sumo zwłaszcza jeśli przeciwnicy są słabi technicznie. Restricted step jest czymś pośrednim, pomiędzy pozostałymi dwoma regułami - można zamieniać nogi w polu niewielkiego okręgu, aby wejść głębiej z pchnięciem (lub inna techniką) w pozycję przeciwnika.
Różne organizacje zrzeszające ludzi uprawiających wewnętrzne sztuki walki starają się organizować zawody, może jeszcze nie w pełni sportowe, ale sprzyjające współzawodnictwu, konfrontowaniu się, nie tylko z samym sobą, ale też z uczniami innych mistrzów nauczających w Europie i na świecie. Widziałem już wiele takich zawodów, przede wszystkim na szczeblu mistrzostw krajowych w Europie. Jednak to co zastaliśmy w Perle Rosji St. Petersburgu, było dla mnie nieustającym wielkim zaskoczeniem. Na imprezę tą zorganizowaną pod auspicjami TCFE (Taijiquan and Qigong Federation of Europe) i IARI (Internal Arts Research Institute), stawiło się około 400 zawodników, wśród których połowę stanowili Rosjanie. O obywatelach byłych Republik, nie wspomnę. Spośród krajów zachodnich najliczniej stawiła się Francja.
Nasi zawodnicy mieli okazję powalczyć z gorszymi i lepszymi zawodnikami z innych krajów. Zdarzały się porażki i wygrane. Nauczyliśmy się wiele o tym, czego pilnować, a czego unikać w organizacji zawodów na takim szczeblu. A przede wszystkim wyjechaliśmy stamtąd z silnie wzmocnionym apetytem na dalsze współzawodnictwo. Uważam, bowiem, że skuteczność jest miarą prawdy i choć według niektórych mistrzów w Tai Chi chodzi o rozwój osobisty a nie o rywalizację i zaszczyty, warto jednak zmierzyć swój poziom również taką miarą. Wiele elementów sprawia, że Shen (Duch) rośnie!
NASZE OSTATECZNE WYNIKI: Krzysztof Kolecki |